Powrót

Portulaka – nie taka egzotyczna 

Jeszcze sto lat temu symbolem kulinarnego luksusu były rafinowane produkty takie jak mąka czy cukier. Bogactwo na stołach wyrażało się poprzez potrawy mięsne. W tym samym czasie wiejska biedota korzystała z dzikich roślin, darów lasu, warzyw sianych na poplon czy pospolitych chwastów, aby uzupełnić niedobory pokarmowe i uchronić się przed głodem. Moja babcia jako przysmak swojego dzieciństwa podaje smażoną lebiodę z ziemniakami. Dziś uznano by to pewnie za bardzo hipsterską potrawę, bowiem w kulinarnych modach dokonał się zwrot o 180 stopni. Produkty wysoce przetworzone znajdziemy na najniższych półkach. Tanie produkty wzbogacane są ogromnymi ilościami cukru, który...

Czytaj dalej