Powrót

Cała prawda o balsamie wyszczuplającym

Jak to się stało, że wprowadziliśmy balsam wyszczuplający do naszej oferty? Dlaczego? Co nas podkusiło? Jak on działa i jakie składniki za to działanie odpowiadają? Jakich rezultatów możecie się spodziewać przy REGULARNYM stosowaniu balsamu? Ten artykuł przygotowałam po to, żeby odpowiedzieć na te wszystkie pytania i przekazać Wam pełne kompendium wiedzy w tym temacie.

Specjalistyczny balsam wyszczuplający – czy on może działać?

Mamy pewnie podobnie – zadaję sobie to pytanie, kiedy trafiam na produkty, które obiecują wyszczuplać, działać antycellulitowo, ujędrniająco na skórę… Balsam wyszczuplający Resibo mogę Ci przedstawić dzięki przypadkowi. Dlaczego? To dziecko po prostu nie było planowane! Chcieliśmy stworzyć balsam odżywczy do ciała (i takim również możemy się pochwalić od zeszłego roku, sprawdź tutaj) i przy jego tworzeniu wpadł w nasze ręce niezmiernie ciekawy składnik, który zapragnęliśmy przetestować na sobie, a miał on działać właśnie wyszczuplająco, antycellulitowo i ujędrniająco! Rozdałam próbki do testów, ale nie czekałam na efekty. Mieliśmy już opracowaną doskonałą formułę balsamu odżywczego, a tego właśnie potrzebowałyście najbardziej (pytałyśmy o Wasze zdanie na Facebooku).
Po pewnym czasie jedna z moich koleżanek, powiedziała mi, że zrobiła test wraz ze swoją nastoletnią córką. Ania, mimo szczupłej figury, walczy z rozstępami i cellulitem na udach. Przez pięć tygodni codziennie smarowała jedną nogę balsamem wyszczuplającym Resibo, a drugą popularnym olejkiem na rozstępy, który do tej pory stosowała. Zobaczyłam zdjęcie efektów i wtedy stwierdziłam, że musimy ten kosmetyk wprowadzić do naszej oferty! Skóra na udzie Ani, na którym stosowała nasz balsam, była gładsza, rozstępy zmniejszyły się (!), cellulit również, a w dodatku to udo było teraz szczuplejsze! Co więcej, kolejne testerki wracały do mnie z podobnymi odczuciami. Każda z nich zauważyła gładszą, jędrniejszą skórę.
Jak widzisz, sama do końca nie wierzyłam w tego typu preparaty. Przekonały mnie rezultaty.

Jak widzicie na zdjęciu powyżej (fragment skóry na udzie) balsam zmniejszył Ani rozstępy i wygładził nierówności. Byliśmy w totalnym szoku, kiedy zobaczyliśmy te zdjęcia. Jak wspomniałam, Ania jest nastolatką i jej skóra na pewno dużo szybciej się zregeneruje niż u kobiet po 30-40 r.ż., nie mniej jednak do tej pory używała produktu, który jest przeznaczony do walki z rozstępami i nie przynosił oczekiwanych rezultatów.

Warto przy tym zdjęciu wspomnieć nieco na temat rozstępów. Rozstępy powstają na skórze najczęściej w wyniku jej nadmiernego rozciągnięcia się, co jest rezultatem szybkiego wzrostu, przybrania na wadze, ciąży itp. Mogą być również spowodowane zmianami hormonalnymi w organizmie. Powstają na skutek zerwania włókien kolagenowych.

Byłam szczerze zdumiona widząc rezultaty Ani. Ja na szczęście z rozstępami nigdy się nie borykałam, ale wiem, jak trudno jest z nimi walczyć. Zwłaszcza z tymi, które już bledną (w pierwszej fazie widać zaczerwienione pręgi, których dużo łatwiej jest się pozbyć). U Ani zmniejszyły się oba rodzaje zmian. Nie robiliśmy badań, które potwierdziłyby skuteczność balsamu w walce z rozstępami, ale biorąc pod uwagę ten przypadek, możemy wywnioskować, że balsam zdecydowanie wpłynął na stan skóry – jej ujędrnienie, odżywienie. Pobudził skórę do prawidłowego funkcjonowania.

No i przy okazji pojawił się efekt uboczny, pożądany oczywiście i oczekiwany, a na zdjęciu możecie go zobaczyć gołym okiem, bez używania centymetrów. Po lewej stronie widzicie udo, na którym Ania stosowała Specjalistyczny balsam wyszczuplający Resibo przez 4-5 tygodni, natomiast drugie smarowała preparatem na rozstępy, o którym wcześniej wspomniałam.

Ta różnica może nie wyglądać powalająco, udo nie zmniejszyło się o połowę, ale zauważ, że wysmukliło się i widać, że stan skóry prezentuje się zdecydowanie lepiej!

Co tu dużo pisać, efekty, jakie osiągnęła Ania, są niesamowite i zmotywowały nas do dalszych testów, tym razem zleconych do profesjonalnego, zewnętrznego laboratorium. Jakie są ich wyniki? Poczytajcie dalej.

Dla dociekliwych – jak to działa?

Działanie naszego balsamu to nie taka prosta sprawa, a dokładny opis działania nadaje się do przeczytania przez technologów bądź lekarzy i jest to tak fascynujące, jak czytanie Dziennika Ustaw. Dlatego spróbowałam przełożyć ten opis na „ludzki”, żeby nam wszystkim było lepiej zrozumieć ten proces (mnie również!).

Może o tym nie wiesz, ale tkanka tłuszczowa w Twoim organizmie zbudowana jest w większości z trzech rodzajów komórek zwanych adipocytami. Rozróżnia się je według kolorów – są brunatne, białe i beżowe. I tak jak w przypadku cholesterolu – jedne są złe, a drugie dobre.

Adipocyty brunatne odpowiadają za spalanie tłuszczu i termogenezę, a więc to, na czym nam zależy najbardziej. Chciałoby się ich mieć więcej, ale cóż – natura wyposażyła w nie tylko tkankę tłuszczową dzieci. U dorosłych występują wyłącznie adipocyty białe i beżowe.

Adipocyty białe tworzą główną rezerwę tłuszczu w organizmie. I tych nie lubimy bardzo. Ale z beżowymi można już trochę współpracować. Dlaczego? Dlatego że chociaż mogą przybierać formę nieaktywną i odkładać się w organizmie jak białe, mogą też być aktywne. I wtedy zachodzi w nich proces termogenezy, który przyspiesza spalanie kwasów tłuszczowych. Tadam!
Co więcej, adipocyty beżowe można stymulować do tego, żeby przybrały formę aktywną. Takim stymulatorem może być zimno lub odpowiednie odżywianie. Cudotwórcą w tym zakresie jest jednak mikroalga Tisochrysis lutea, której ekstrakt powoduje aktywizację beżowych adipocytów, dzięki czemu zaczyna w nich zachodzić proces termogenezy, a efektem jest spalanie tłuszczu.

Wyniki badań

Na początek wyniki badań nad składnikiem, który w głównej mierze odpowiedzialny jest za efekty, które widziałyście powyżej, czyli Lipout. Efekty działania składnika Lipout zostały potwierdzone testami in vitro oraz in vivo.

W testach in vivo wzięło udział 61 ochotników, były to kobiety i mężczyźni w wieku od 18 do 60 lat, ze wskaźnikiem masy ciała BMI powyżej 23 u kobiet i powyżej 25 u mężczyzn. Badani testowali balsam dwa razy dziennie przez dwa miesiące. Przez ten czas nie używali innych produktów do ciała.

Działanie wyszczuplające

Poniżej podsumowanie efektów, które osiągnęli badani:

Uda:

  • 28 dni = średnio 1 cm
  • 56 dni = średnio 1,4 cm

Maksymalna redukcja = 5,7 cm

Biodra:

  • 28 dni = średnio 0,7 cm
  • 56 dni = średnio 1,3 cm

Maksymalna redukcja = 5,5 cm

Brzuch u kobiet:

  • 28 dni = średnio 1,4 cm
  • 56 dni = średnio 2,2 cm

Maksymalna redukcja = 5,0 cm

Brzuch u mężczyzn:

  • 28 dni = średnio 1,2 cm
  • 56 dni = średnio 1,7 cm

Maksymalna redukcja = 10,4 cm

Redukcja cellulitu

Podczas badania stopień zaawansowania cellulitu był oceniany przez dermatologa dwoma metodami, których podstawą jest ocena cech charakterystycznych skóry dotkniętej cellulitem (liczba widocznych zagłębień, ich głębokość, wygląd skóry, stopień zwiotczenia). Obydwie metody potwierdziły redukcję cellulitu o 19% po dwóch miesiącach stosowania.

Elastyczność skóry

Zbadano w tym przypadku zdolność skóry do pierwotnej pozycji po zastosowaniu podciśnienia. Efekty działania Lipout zostały zauważone w górnej warstwie skóry oraz w jej głębszych warstwach. Elastyczność górnej warstwy wzrosła o 12,6% po miesiącu stosowania oraz o 24,8% po dwóch. Natomiast elastyczność głębszych warstw skóry zwiększyła się analogicznie o 10,9% oraz 19,3%.

Jędrność skóry

Jędrność skóry ocenia się sprawdzając odporność skóry na działanie podciśnienia. W wierzchnich warstwach skóry jędrność zwiększyła się o 16,1% po miesiącu oraz o 25,5% po dwóch. Natomiast w głębszych warstwach skóry zwiększyła się 11,7% po miesiącu i o 28,9% po dwóch.

Specjalistyczny balsam wyszczuplający Resibo. Kilka słów ode mnie.

Teraz czas na wyniki badań naszego balsamu wyszczuplającego i jego ocenę subiektywną. Co ważne, w balsamie znajdziesz wiele innych aktywnych roślinnych ekstraktów, które będą miały wpływ na wygląd Twojej skóry: olej z nasion chia to prawdziwa bomba nawilżająco-odżywcza i ochronna – łatwo wnika w głąb skóry, znakomicie ją nawilża, wygładza i poprawia elastyczność. Jednocześnie wzmacnia barierę lipidową i zdolność regeneracji skóry, działa antyoksydacyjnie i wspiera ochronę przeciwsłoneczną. Zastosowane w balsamie masło mango intensywnie odżywia i nawilża skórę, łagodzi podrażnienia, regeneruje i przywraca jej elastyczność.

Osoby testujące otrzymały nasz balsam w opakowaniu zastępczym i przez 4 tygodnie musiały używać tylko tego produktu. Efekty? Aż 84% uznało, że zwiększyła się jędrność ich skóry, 100% uznało, że skóra jest bardziej nawilżona, tyle samo zauważyło, że skóra jest bardziej elastyczna. Po zaledwie 4 tygodniach stosowania aż 64% proc uczestników uznało, że preparat skutecznie zmniejsza lub wręcz redukuje cellulit!

Biorąc pod uwagę moje sceptyczne podejście do redukcji cellulitu oraz świadomość, że wiele kobiet ma podobnie, to uważam, że wyniki są naprawdę fantastyczne i życzę sobie, żeby ta próbka była odzwierciedleniem rzeczywistości.

Muszę przyznać, że czuję ogromny stres od wczoraj, kiedy balsam pojawił się w sprzedaży. Zrobiliśmy produkt, który ma się sprawdzić wspaniale. Wiele obiecują efekty u naszych testujących, badania nad Lipoutem, badania nad naszym balsamem. Wiem również, że Wasze oczekiwania są duże wobec balsamu. I tak jak z każdym kosmetykiem, mam świadomość, że nie spotka się z uznaniem 100% klientów. Ale mam nadzieję i wierzę w to, że większość z Was zauważy u siebie efekty regularnego stosowania.

O jedno chcę Cię prosić. Jeśli już zdecydujesz się na wypróbowanie balsamu wyszczuplającego, to stosuj go regularnie, każdego dnia, na czystą skórę, aż do całkowitego zużycia opakowania. Dokładnie tak, jak osoby oceniające balsam w trakcie badań. Dopiero w takim przypadku jesteś w stanie stwierdzić, czy balsam rzeczywiście działa. A głęboko wierzę i wiem (sama sprawdziłam na sobie po ciąży), że tak jest. Niezmiennie czekamy na Wasze opinie i wrażenia po stosowaniu balsamu i dziękujemy Wam, jak tylko możemy, za zaufanie. Tworzę jak najlepsze produkty, żeby nadal się tym zaufaniem cieszyć 🙂

Pielęgnacja to nie wszystko!

Piękna skóra i zdrowe ciało to efekt dbania o siebie również od środka. Dobrze wiem, jak ciężko jest przestawić się na zdrowsze nawyki. Ale wiem również, że takie zmiany przynoszą najszybsze, spektakularne wręcz wyniki.

Dla ułatwienia przygotowałam dla Ciebie listę 10 kroków. Będziesz wyglądać i czuć się najlepiej, kiedy staną się nawykami. Kliknij na zdjęcie, wydrukuj i zawieś listę np. na lodówce i wprowadzaj jedną małą zmianę co tydzień, dwa. Metoda małych kroczków sprawdza się tu najlepiej.

Jeśli moje pomysły to Twoja rutyna – gratuluję! Efekty działania balsamu zobaczysz u siebie najszybciej!

  1. Zamień wszystkie swoje napoje na wodę i herbaty ziołowe lub owocowe.
  2. Idź spać! Przed 23.00. Między 23.00 a 1.00 to najlepszy czas dla regeneracji skóry, prawdziwe dwie godziny dla urody.
  3. Zamień pszenne pieczywo na lepsze – dobrym wyborem jest 100% żytnie, na zakwasie, ze sprawdzonego źródła.
  4. Pij codziennie rano, na czczo, szklankę ciepłej wody z cytryną – napój oczyści i pobudzi układ trawienny do pracy.
  5. Pół godziny celowego ruchu codziennie to podstawa dla pięknej sylwetki i pięknego ciała. Zacznij od dynamicznych spacerów, jeśli sport nie jest elementem Twojego planu dnia.
  6. Zrezygnuj z gotowych słodyczy – zastąp je kulkami mocy, orzechami, owocami. Zjadaj słodkości do 17.00.
  7. Jedz codziennie ciepłe, zdrowe śniadanie. Inspiracji możesz szukać np. na blogu Marty Dymek – jadlonomia.com
  8. Nie mieszaj jedzenia i picia. Ułatwisz pracę żołądkowi, nie rozcieńczysz soków trawiennych. Pij maksymalnie 15 minut przed jedzeniem i minimalnie 40 minut po.
  9. Wysypiaj się! Jak długo? Przetestuj na sobie. Dla mnie kiedyś lepsze było 6 godzin, teraz najlepiej czuję się po ok. 8 godzinach snu.
  10. Jedz codziennie zielone warzywa, zwłaszcza surowe liściaste – tam znajdziesz najwięcej cennych dla Twojego organizmu składników.

Powodzenia!

Ewelina

Ewelina

Ewelina Kwit-Betlej, twórca marki Resibo Resibo to moja odpowiedź na… moje własne potrzeby. Postanowiłam stworzyć własną markę kosmetyczną. Naturalną, od początku do końca ekologiczną, spełniającą oczekiwania nie tylko moje, ale też – jestem o tym przekonana – najbardziej wymagających klientek. I oto jest – moja własna kreacja… Bo życie JEST przygodą.

  • Sylwia

    Przecież na zdjęciu widać ze udo z rozstepami to dwie różne osoby. …

    • Po prostu Ewelina

      A niby po czym to stwierdziłaś? Ręczę za to, że nigdy nie posunęlibyśmy się do oszukiwania co do efektów po zastosowaniu naszych produktów! Zdjęcia są autentyczne, tak jak historia tu opisana…