Powrót

Nasze klientki potwierdzają: balsam naprawdę wyszczupla!

Jak pamiętacie, specjalistyczny balsam wyszczuplający to kosmetyk, który w naszej ofercie znalazł się… przypadkiem. Nie planowaliśmy go, a zresztą to same klientki zadecydowały, żebyśmy zamiast niego stworzyli balsam odżywczy (który oczywiście też jest w naszej ofercie). Wydarzyło się jednak coś, czego nikt się nie spodziewał. Testujące wersję wyszczuplającą dziewczyny pokazały nam swoje efekty po miesiącu i… nie wierzyliśmy własnym oczom. Całą prawdę o balsamie wyszczuplającym opisała nie tak dawno na blogu Ewelina, właścicielka marki. A ja dzisiaj opowiem Wam inną prawdę – o tym, jak balsam sprawdził się u uczestniczek naszego konkursu na jego Ambasadorkę. A było to tak…

Spośród około dwustu zgłoszeń wybraliśmy jedenaście dziewczyn, które wzięły udział w testach. Jak je wybieraliśmy? Głównie ze względu na motywację. Musiały uzasadnić, dlaczego to właśnie one powinny zostać ambasadorkami. Następnie wysyłały do nas swoje zdjęcia, aż wreszcie stanęliśmy przed trudnym wyborem. Tak trudnym, że zamiast zaplanowanej dziesiątki wybraliśmy jedenastkę, do której wysłaliśmy zapas balsamów na dwa miesiące, centymetr oraz książeczkę, by mogły w niej co tydzień zapisywać swoje pomiary. Co mierzyły? Obwód uda, bioder i brzucha. A następnie robiły zdjęcia. I tak co tydzień przez dwa miesiące.

14 centymetrów mniej!

Czy zobaczyły efekty? Oj, tak! I to w niektórych przypadkach wręcz spektakularne. Bo jak inaczej nazwać zgubienie w ciągu dwóch miesięcy aż 14 cm w udzie (!), 11 cm na brzuchu/talii i 8 cm w biodrach? To wyniki Uli, zwyciężczyni naszego konkursu, która zaczynała test balsamu  mając w udzie 68 cm, w biodrach – 106 cm, a w talii – 93 cm, a kończyła z wynikami odpowiednio 54 cm, 98 cm i 82 cm. W trakcie testów Ula dużo ćwiczyła i jeździła na rowerze, co z pewnością świetnie się uzupełniało z działaniem balsamu, niemniej już od pierwszych chwil czuła to, co każda z uczestniczek. Już po pierwszym tygodniu napisała do nas: „moja skóra jest jędrniejsza, a moje rozstępy po ciążach stały się mniej widoczne. Jestem bardzo zadowolona z jędrności i wyglądu skóry”. Żeby było jasne – w trakcie konkursu nie ocenialiśmy finalnych efektów, bo każde ciało jest inne i reaguje inaczej, ale całokształt – konsekwencję, odwagę i wiele innych czynników. I tak oto Ula wkrótce pojedzie z osobą towarzyszącą na weekend w SPA 🙂

Bardziej jędrna i elastyczna skóra

4 cm w udzie, 2 w biodrach i aż 10 na brzuchu straciła z kolei Daria, która w nagrodę dostanie od nas rower ufundowany przez markę Le Grand Bikes. „Balsam naprawdę ma jakieś magiczne moce, bo czuję i widzę, że moja skóra jest zdecydowanie bardziej jędrna i elastyczna. Konsystencja i zapach balsamu też jak najbardziej na plus. Poza tym, ja naprawdę schudłam w talii! :):):)” – napisała do nas już po pierwszych dwóch tygodniach stosowania balsamu.

Pod koniec konkursu poprosiliśmy jego uczestniczki, aby oceniły balsam pod różnymi kątami. Aż 90% z nich zauważyło, że ich skóra stała się bardziej jędrna. Tyle samo dostrzegło także wzrost elastyczności skóry, a wszystkie uczestniczki podkreślały niezwykłą gładkość skóry po zastosowaniu balsamu. „Ogólnie gładkość to moje drugie imię, od kiedy go stosuję… a jakbym kazała się dotknąć mężowi z zamkniętymi oczami, to nie wiem, czy wiedziałby, czy to moje ciałko, czy naszej dwuletniej Tośki” – napisała nam Agnieszka po niecałym miesiącu testów. Spójrzcie zresztą na poniższe wykresy, które pokazują ocenę jędrności, elastyczności gładkości skóry.

Cudo na rozstępy?

Jeśli czytaliście wpis Eweliny, to wiecie, że podstawowym powodem, dla którego zdecydowaliśmy się na wprowadzenie balsamu wyszczuplającego był test Ani, córki jednej z naszych znajomych, która mimo młodego wieku (16 lat) borykała się z rozstępami. Ania na jedno udo stosowała wersję testową naszego balsamu, a na drugą – popularny specyfik na rozstępy. Po miesiącu okazało się, że tam, gdzie wsmarowywała nasz balsam, skóra stała się jędrniejsza, udo smuklejsze, a rozstępy – dużo mniej widoczne. Tym bardziej byliśmy ciekawi, jak balsam zachowa się na „starych” rozstępach na dojrzałej skórze, ale celowo nie poprosiliśmy uczestniczek, by zwracały uwagę na rozstępy.

Na efekty nie trzeba było długo czekać. „Mam mega efekt, którego się nawet nie spodziewałam. Nawet nie miałam w planach obserwowania  tego. Myślałam, że moje rozstępy są nie do ruszenia, bo mają ok. 20 lat! A tymczasem EFEKT WOW – uległy one mega wygładzeniu i wizualnie są ledwie widoczne! W dotyku moja pupa jest gładka naprawdę jak skóra dziecka, więc efekt jest szałowy!” – tak napisała do nas Agnieszka w połowie testu, a tak po jego zakończeniu: „Musicie wystawić zdjęcie mojego pośladka i uda z końca czerwca obok zdjęcia z zakończenia misji! Babki muszą to zobaczyć!!” No, to patrzcie, babki 🙂 Po lewej Agnieszka PRZED testami, a po prawej – PO testach. Zauważcie, że majteczki te same. To dlatego, że nasza uczestniczka zakupiła je specjalnie do zdjęć w ramach konkursu – w kwiaty, żeby się z Resibo kojarzyły.

Oczywiście, kwestia redukcji rozstępów czy cellulitu to sprawa bardzo indywidualna. Z naszej ankiety wśród uczestniczek wynika, że zdecydowane zmniejszenie cellulitu zauważyło 45,5% uczestniczek, a 27,3% dostrzegło zmniejszenie cellulitu większe niż przeciętne przy stosowaniu tego typu produktów. Łącznie daje to 72,8% dziewczyn, które zauważyły zmiany. Podobnie z rozstępami –  zdecydowane zmiany zauważyło 45,5% uczestniczek, a większe niż przeciętne – 18,2%. Łącznie zmiany dostrzegło 63,7%.

Musimy Wam się przyznać, że my w Resibo wciąż nie możemy wyjść z podziwu, jak wielką moc potrafi mieć natura. Ekstrakt z mikroalgi Tisochrysis lutea, który zmienia komórki tłuszczowe w komórki zwalczające tłuszcz, to biotechnologiczne cudo, sprawiające, że specjalistyczny balsam wyszczuplający naprawdę działa!

Same też stosujemy go już od kilku miesięcy i co tu dużo mówić – mamy dokładnie takie same odczucia, jak uczestniczki naszego konkursu, którym bardzo dziękujemy za udział i życzymy wszystkiego najpiękniejszego! <3

Mały update. Magda poprosiła nas na Facebooku o zdjęcia przed, w trakcie i po dwumiesięcznym teście balsamu. Poniżej zdjęcia Darii i Patrycji, które także brały udział w konkursie (z lewej PRZED, w środku W TRAKCIE, z prawej PO) 🙂

DARIA

PATRYCJA

dav

Anita

Anita

Anita Odachowska, ekspert ds. ekologii Niby nie jestem, a jestem ekolożką. Bo ekologia to nie oszołomstwo. I każdy może ekologiem być. Ekologia to działania, które możemy i powinniśmy podejmować na co dzień. Co ważne, nie wymagają one większego wysiłku. Potrzebna jest tylko dobra wola. Satysfakcja gwarantowana.