Powrót

Złe dobrego początki czyli impuls do działania

Okres szkoły podstawowej i pierwsze kłopoty z cerą. Kolejny słaby punkt… I to na twarzy!. Setki myśli w skołatanej głowie wrażliwej nastolatki. I kolejne wyzwanie dla mamy. Pierwszy test: Clearasil z drogerii, potem coraz nowsze kremy i maści, w końcu wizyta u dermatologa. Wszystko od nowa. Plus tabletki. Wakacje, słońce, opalona buzia - kilka dni ładniejszej cery. Powrót z obozu i kolejny wysyp, aż mama ręce załamuje. Czasem z górki, ale głównie pod. Jeśli jest poprawa, to bez długotrwałych efektów. Znacie to? Tak wyglądała sytuacja z moją cerą przez wiele lat. Czas prób i błędów. Upadków...

Czytaj dalej